07/09/2007

Wojna polsko-ruska 2


            Dwaj malarze wysłani przez władze samorządowe miasta przybyli do domu Silnego aby pomalować przód jego domu w barwy narodowe. :
"Że co niby malujemy? - ja si ę zaraz trzeźwo pytam. Oni patrzą po sobie i mówią, że dom malujemy na biało czerwono, bo takie zarządzenie burmistrza jest na cały powiat. A co jak nie? - mówię, na co oni trochę gasną, patrzą po sobie. Nie niby znaczy się nie - mówią do mnie - to już pana sprawa, czy tak czy nie. Ja powiem szczerze, jak jest. Może być na tak, to wtedy my tu z kolegą wchodzimy, cyk, elegancko, pełna kooperacja Rady Miasta z mieszkańcami rasy polskiej, wszystko jest  między nami w porządku, jakieś manko masz pan w bankomacie, to to manko ni z tego ni z owego znika, jakieś zaległe czynsze i tak dalej. Oczywiście drobne, gdyż Radę Miasta nnie stać na jakieś grubsze malwerchy"(str.89).

 



            Rozmowa toczy się dalej, podane są w niej przykłady w których Polscy zwolennicy i przeciwnicy mogliby się znaleźć. Rozumowanie jest jasne: "Albo jest się polski, albo jest się ruski. A mówiąc dosadniej albo jest się człowiek, albo jest się chuj. I koniec, tak panu powiem"(str.90).

 



            Prawdę mówiąc, jeżeli chcielibyśmy wywnioskować jakieś polityczne argumenty w słowach Silnego albo w słowach innych postaci, nie znaleźlibyśmy żadnych znaczących pomysłów. To odzwierciedla jak młodzi ludzie ogólnie pojmują życie polityczne. "...kiedy mowa o wyrażania swoich opinii mówię że jestem lewicowy" (str.22).
Albo ich sprzeciw przeciwko dominującemu amerykanizmowi:

 



 "Zapalam papierosa, gdyż muszę zaznaczyć, że ostatnimi laty wpadłem w ten nieprzyjemny nałóg. Lecz jest to mój wyraz sprzeciwu, mój wyraz oporu przeciwko Zachodowi, przeciwko amerykańskim dietetykom, amerykańskim operacjom plastycznym, amerykańskim złodziejom, którzy są uprzedzający, lecz cichaczem zdradzają nasz kraj. Kiedyś już to mówiłem Magdzie w takiej rozmowie o charakterze przyjacielskim, że gdy wyjadę do Ameryki, to będę palił fajki prosto na ulicy, mimo iż jest to tam w przeważnie złym tonie, ponieważ cały Zachód wycofuje się z palenia"(str.25).

 



            Nie jest to już strach narodu przed Rosjanami, którzy w każdej chwili mogą powtórzyć swoją hegemoniczną role na ziemi która nie jest ich;  jest to może mniej oczywisty ale znaczący strach. To nie przypadek że polska policja jest nazwana „Rasa gestapowska" (str.161) a charakterystycznym kolorem ich mundurów jest czarny „Czarne świnie rasy gestapowskiej" (str.162), "Na to wywlekają przez okna a radiowozu czarną gestapowską gałką  na kablu" (str.162).
     To Ala wyraża opinię na temat politycznej sytuacji Polski i sposobu w jaki młodzi ogólnie ją widzą. Rozmawiając z Silnym mówi:

 



"Co uważasz o polityce, o tej całej wojnie polsko-ruskiej? - ona mówi z bliska patrząc mi w oczy. Zauważam

niezwłocznie, iż ma chorowite żółte zęby. Ja nie chcę tak od razy z nią popadać a konflikty zbrojne na tematy narodowe czy nienarodowe, więs przebiegle pytam, co ona w tym temacie sądzi. Ona mówi tak:

 



            Mój tata, który jest bardzo rozważny, zresztą dzięki czemu za komuny zawsze mieliśmy i rózne wędliny, duży wybór różnych gatunków mięsa, środków piorących, mówi, iż nie należy w tej sprawie głośno mieć żadnych wiążących opinii.I ma tutaj rację. Ponieważ teraz wszyscy są nagle ważni, demonstracyjnie wypowiadają swoje zdania, a potem już tacy mądrzy nie będą. I tutaj ma rację. Jak więc ktoś cię zapyta, za kim jesteś, dobrze ci radzę, Andrzej, powstrzymaj się od ostentacyjnego uważania czegokolwiek. Bo na tym się można przejechać. Czy ty traktujesz mnie poważnie? - pyta ona nagle patrzą mi na usta"(str.135)

 



     Na końcu powieści autorka także pojawia się w powieści, stając się jedną z nich. Ala rozmawia ze swoją koleżanką o nowym magazynie kobiecym:

 



"... szalenie ciekawe jest to czasopismo. Naprawdę na poziomie. Są tu ciekawe artykuły, wywyiady, krzyżówki. Powinieneś przeczytać i sam ocenić. Pozornie jest to magazyn dla kobiet, ale moim zdaniem mężczyzna może tam znależć wiele dla siebie ciekawych wątków i informacji, uwag. Podrzucę ci parę numerów, a szczególnie mój ulubiony, majowy. Jest w nim wydrukowany bardzo fajny i interesujący pamiętnik. Jego  autorka nazywa się Dorota Masłowska i ma szesnaście lat. Mimo różnicy wieku sądzę, iż mogłybyśmy się zapoznać, zaprzyjaźnić"(s tr.132).

 



Ale nie poprzestaje na tym, jako pisarka - jedna z postaci kontynuuje samo ewaluację siebie samej :

 



"Jest ona osobą ciekawą, oryginalną, ma uzdolnienia artystyczne, tworzy i pisze. W tak młodym wieku to zaskakujące, intrygujące. Jak czasem coś napisze, to aż chce się śmiać albo płakać. Ma też poczucie humoru. Chociaż jednocześnie uważam, że jest osoą dość zagubioną we współczesnym świecie, przeżywa bunt, zaczyna palić papierosy"(str.132).

 



 

 



Jest to jednak ciemny świat, ale nie wszystko jest negatywne. Można wyczuć drogę stamtąd: "Myślę - dodaje Ala w swoim komentarzu a zaletach pisarki - że gdybyśmy się poznały i zaprzyjaźniły, wtedy jej życie i uczuciat stały by się prostsze"

 



Wtedy Dorota znajduje się w centrum wydarzeń. Znajduje się na posterunku policji gdzie spisuje zeznania Silnego  i jego przyjaciela Lewego, który został tam przyprowadzony dla sprawdzenia jego osoby:"Nazwisko- ona mówi. No to ja nic. Robakowski - mówię. Imię? Andrzej, bardzo mi miło dodaję a ty? Ja Dorota - mówi ona i na mnie dziwnie patrzy, że aż dostaję halun na bańkę, iż ona wszystko jak gdyby o mnie wie. Lecz o co chodzi. Patrzę na nią"(str.170).

 



 

Wojna polsko-ruska 3

Autorka stara się ukryć rozmowę pomiędzy głównym bohaterem i inną postacią która zna jej imię i nazwisko. Jest to swego rodzaju trójwymiarowa gra. Autorka pokazuje, że ma  kontrolę nad grą i wie jak trzymać cugle: "Ta pisze dalej, ma tak wolny zapłon, a jak wtem nie powie raptem: co? Do mnie, to sam aż się jej boję, gdyż wygląda na raczej nienormalną, jakby całkowicie nie z tego osiedla była co ja, tylko z innego. No i wtedy jakby zrozumienie tekstu mówionego przez nią z jej strony, ma dziewczyna tą zaletę przynajmniej, że rozumieniem po polsku, choć najprawdopodobniej mówi jakimś własnym narzeczem wewnętrznym śródlądowym, w który zalicza się również palenie papierosów. Nawiasem mówiąc, jak ona tak pisze na tej maszynie, to najwyraźniej toczy ze sobą jakieś grubsze potyczki słowne w myślach, jakąś śródzewnętrzną wojnę domową i walki bratobójcze na noże do smarowania chleba, jakieś wewnętrzne obliczenia na własnych liczbach niewymiernych"(str.170).

            Ta dziwna protokolantka na tym posterunku ma dziwna postawę, dlatego też Silny martwi się i stara się trzymać blisko niej ( ta postać boi się swojego autora):


 "Fajnie tu masz, przytulnie - zagajam strachliwe, by coś jeszcze goszego nie przyszło jej dogłowy, by mnie przykładowo zabić, zakłuć ostrzem długopisu i ołówka, bo widać po niej, że jest do tego zdolna. Nawiasem mówiąc jest ruda"(str.172).


Rudowłosa ma w sobie coś złowrogiego, zdaje się jakby to było powszechne uprzedzenie do takiego typu kobiet na każdej szerokości geograficznej naszego kontynentu. Tak samo jak ‘rossa malupina' (źle pofarbowana) Neapolitanka.
Ta młoda kobieta czuje się jakby poprzez rozmowę dawała ludziom do zrozumienia  o niej samej:
"Wtedy ona zaczyna coś niby odpowiadać mi. Że niby tam wygrała jakiś konkurs, coś gdzieś, jakaś gazeta, "Ty i Styl", czy "Kobieta i Życie", że niby wygrała to dwa lata temu, ale teraz nadrukowali dopiero, gdyż wcześniej mieli dużo pilnych relkam do drukowania. I jeśli nie zgubiłem wątek, to chodziło o to, iż tam był wydrukowany jej niby jakiś dziennik lub pamiętnik" (str.172).


Pomiędzy tymi dwoma postaciami , Dorotą i Silnym, możliwy jest związek nie afektywno- sentymentalny ponieważ dowiadują się że są prawie jedną i tą samą osobą:


"I zarówno właśnie teraz mam podobne odczucie przerażenia i chęci ucieczki przed tą dziewczyną, gdyż gwałtem nabieram przekonania, że ona jest moją jakąś genetyczną być może siostrą lub matką, choć raptem może jej nigdy nawet nie spotkałem"(str.174).


Inne męskie postaci żyją sobie własnym życiem, podkreślając tylko otoczenie Silnego. Ale to właśnie on, Silny, który przez swoje męskie walory wyzwala kobiecość i delikatność z pisarki. Także nacisk na poplamione krwią dziewicy spodnie pokazuje życzenie o wewnętrzną i zewnętrzną czystość. Tak więc czytelnik wcale nie jest zszokowany. Ci, którzy szukają pruderii  będą musieli jej szukać gdzie indziej. Stając twarzą w twarz z możliwością śmierci Silnego, Magda zaczyna swego rodzaju medytację nad znaczeniem życia:


 "Chcę coś myśleć, lecz nie. Żadnego myślenia, mama zabronione myślenie, co mam chęć coś pomyśleć w jakimś temacie, to radio z wyrwaną anteną nadaje ekstraciekawą przyrodniczą audycję o wietrze, że wiatr wieje. Że wieje. To jest reporter na żywo, proszę państwa, nie słyszą mnie państwo, lecz jesteśmy świadkiem niezwykłego zjawiska, w całym mieście wieje wiatr. Pojawił się z zachodu i wyrwał już wszystkie flagi biało-czerwone. Mimo iż mnie państwo nie słyszą lub nie słyszą mnie wcale, zaznaczę, że już osiem osób utraciło włosy, a liczba osób, które zostały zaginione jest ciągle nie znana. Wiatr skręca właśnie w lewo, odrywa balkony od wieżowców. Pojawiły się pogłoski i nadinterpretacje, jakoby wiatr ten został skonstruowany przez Niemców, którzy chcą urządzić tu poligon, a na pozostałościach domów urządzić ścianki alpinistyczne dla oddziałów specjalnych. Wiatr wieje na niespotykaną skalę, nie da się porównać nawet z wiatrem z 1997, o którego nasłanie na Polskę rząd obciąża Moskwę"(str.193).
Mowa o wietrze kończy tę medytację, która zawiera warunki młodych ludzi:
"Bardzo ciekawe, każdy wieje  w inną stronę i wyrywa co innego, czego nie widać, ale słychać" (str.194).
  Podsumowanie jest otwarte. Niepewność w rzeczy samej jest faktem, a ten wiatr który tak często wieje w tych czasach, i może być też inaczej nazywany. Wiatr ten zgina młodych ludzi jak trzcinę. Ale młodzi nie zatracili poczucia sensu, nawet jeśli okazują nieczułość do otoczenia to i tak wzmocnili umiejętność słuchania. Tak więc słuchają.
Tłumaczenie Malwina Cichoń, na podstawie artykułu, z wykorzystaniem polskiej wersji ksiażki.
Masłowska, Dorota. Wojna polsko-ruska, pod flagą biało-czerwoną. Wyd. 2. Warszawa: Lampa i Iskra Boża, 2003.

Wojna polsko-ruska 1

Nie jestem pewien czy dobrą rzeczą jest nie znanie języka i kraju w którym odbywa się akcja powieści, albo czy ten brak wiedzy może mieć wpływ na zrozumienie autora tego dzieła, kultury tego kraju, itd. To są pytania, które sobie zadawałem czytając powieść Doroty Masłowskiej pt. „Wojna polsko-ruska", przetłumaczonej na włoski przez C. Borsani Ucci, a wydanej przez  Frassinelli w 2004 roku.
Powieść Masłowskiej, która jest młodą Polką urodzoną w 1983 w Wejherowce (wioska koło Bałtyku), może być porównywana przez włoskiego czytelnika do włoskiego pisarza Alberto Moravia, który jak ona zaczął pisać w młodym wieku. Nie staram się jednak  porównywać tych dwóch pisarzy. Pierwsza powieść Moravi - „Gli Indifferenti" została wydana w Milan w 1929 roku, kiedy pisarz miał 22 lata a rozpoczął pisanie w/w książki cztery lata wcześniej (w 1925) kiedy miał tyle samo lat co Masłowska tzn. 18. Tak jak powieść Moravi, „Wojna polsko- ruska" odniosła sukces jednocześnie jej autorka i sama powieść była krytykowana. Od 2002 roku powieść zastała przetłumaczona na czternaście języków.

 



Uważano, że powieść Moravi potępia włoską klasę średnią a tytuł podsumowuje współczesne życie. W tej powieści zastosowano stylistyczną nowość - literacką panoramę tj. jasną i funkcjonalną prozę i ‘brak upiększeń literackich' ( R. Barilli, 2004).
W powieści „Wojna polsko-ruska" autorka nie opowiada o wojnie, ale o codziennej walce o przetrwanie grupki młodych ludzi żyjących w małym miasteczku, w którym są dostępne narkotyki.
Główną postacią jest Andrzej nazywany Silny, od siły jaką musi mieć aby mieszkać w dzielnicy małego miasta. Andrzej jest uzależniony od narkotyków, jest gadatliwy i ma romans a Magdą, która go cały czas zdradza, a on ją. Ma on romans a Angelą - pewną siebie dziewczyną która ubiera się w ciemne kolory  tak jak nowe pokolenie punków. Andrzej stara się także uwieść pomysłową i neurotyczną Alę, dziewczynę swojego kolegi, Kacpra. Silny spotyka na posterunku policji Dorotę. Dorota jest młodą protokolantką pracującą dla policji.
Narracja jest jednym długim monologiem głównego bohatera Andrzeja Robakowskiego, nazywanego także Silny. Mówi on językiem współczesnego młodego pokolenia. Częste przeklinanie w tekście nie jest niczym dziwnym i stanowi element narracji.
W szczególny dla Polski dzień (15 sierpień, środek wakacji, święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny) ukazane są obchody niepodległości, braku zależności od Rosji. Flagi powiewające na wietrze mają barwy narodowe.
„Dzień Bez Ruska, festyn, szczęki i skurcz w mikrofonach, tańczy zespół Biedronki i bardziej młodzieżowy Fantastic Dance. Dym z grilla doszczętnie pokrył miasto, ofiara z kiełbasy, żeberek i chrzęści zwierzęcych złożona bogom w imię zwycięstwo z zaborcami. Swąd pełznie ulicami wokół amfiteatru miejskiego i brudzi na tę część budynków, co miała niby być biała"(str.112).

 



            W tej atmosferze przypominającej bardziej ucztę niż obchody święta narodowego pokazane są historie bohaterów.
Arleta, Magda, Angela, Ala, Natasza są młodymi kobietami tłoczącymi się wokół Silnego.
            Pierwsza pojawia się Arleta:
„Przechylając się przez bar niczym sprzedawczyni przez ladę. Jak gdyby zaraz miała sprzedać mi jakieś podróby, jakiś wyrób czekoladopodobny. Arleta. Żelazistą wodę w szklance piwa. Barwnik do pisanek. Cukierki, co by sprzedała, be były puste w środku. Samo pazłotko. Czego by nie dotknęła swoimi palcami z paznokciami, podrobione i fałszywe. Gdyż ona sama jest fałszywa, pusta wewnętrznie" (str.6).

 


Magda jest zawsze obecna. Nie trzeba dużo żeby Silny pamiętał o jej fizycznej obecności.
"Może by tu Magda ze mną była, tylko siadam przodem, a ona przylatuje i sru mi na kolana, włosami w twarz, wkłada sobie moją rękę wewnątrz ud, jej pocałunki, jej miłość. Mówię, że nie. Nie zgadzam się. Gdyby nawet chciała tu przyjść, bym powiedział: nie zbliżaj się, nie dotykaj mnie, śmierdzisz. Śmierdzisz tymi facetami, co cię dotykają, jak nie patrzysz i myślisz, że nie wiesz, że cię dotykają"(str.7).

 



Magda jest enigmatyczną dziewczyną:

 



 "Żeby ktoś z tikiem komputerowym mówił mi, jakie jest moje życie, jakie są moje uczucia, co mam robić, a co nie, czy Magda jest dobra, czy nie, bo tego to już nawet w grobie może nikt nie udowodni, jaka jest prawda o Magdzie"(str.8).

 



Angela jest dziewczyną z wysokimi aspiracjami:
 "Ona wesolutka. Może jeszcze pijana po przedwczoraj, od kiedy to właśnie ją poznałem. Mówię jej, że jest bardzopiękna i bardzo ładna, że zachwyciła mnie jako dziewczyna i kobieta. Różne takie męskie sranie w banie, bajery, telefony, piękna i ładna, i śliczna, i również jednocześnie ładna. Mówię, że ma fajny charakter i to mi się w niej podoba. Ona pyta jakiej słucham muzyki. Ja mówię, że każdej po trochu, że ogólnie wszystkich rodzajów. Ona mówi, że też. Podsumowując fajnie nam się gada, dyskusja jest na poziomie wysokim, kulturalnym"(str.39).

 



Pojawia się Natasza, która szuka narkotyków. Silny jest w domu z Angelą. Jego pies, którego bardzo kochał został otruty:
 "Natasza już nie marzy, patrzy na mnie, jak na głupiego. Nie, dupa, mówi. Chyba całkiem ci odpierdoliło już. Dupa i koniec, nie idę na to. Mnie na taką lewą transakcję nie weźmiesz. Co jak co. (...)Mnie na takie szemrane interesy  nie naciągniesz"(str.104 ).

 

Ala jest dziewczyną jego kolegi, Kacpra: "Jest z nią tak: przede wszystkim golf. Włosy szare, myszowate, spięte na czubku spinką z napisem Zakopane 1999. Na szyi złoty łańcuszek z krzyżem wyciągniętym na golf, co już wcześniej zauważyłem. Potem tak: spodnie od garnituru lub garsonki, zwężane na dół plus sandały ortopedyczne. Jest to dziewczyna typu kura. Posprząta, ugotuje, nawróci na katolicyzm. Lecz nie dla Kacpra, tego mi nikt nie wmówi"(str.121). Dziewczyna ma w sobie to coś, coś co sprawia że odstaje od grupy przyjaciół Silnego:"Nie pije alkoholu i nie pali papierosów oraz nie współżyje przed ślubem" (str.131).
Te kobiety mają różne charaktery i osobowości, a autorka przedstawia je poprzez płynną narrację głównej postaci. W tym całym zróznicowanym świecie młodych, widzimy zmienny i kochający typ dziewczyny takiej jak Magda; pusty i wyrafinowany typ dziewczyny takiej jak Arleta; oraz typ zdeterminowanej i bez skrupułów dziewczyny takiej jak Natasza.
            Skąd taki oryginalny tytuł? Z pewnością nie dotyczy on wojny graniczących ze sobą krajów. Nowe pokolenie Polaków tzn. pokolenie autorki, żyje w czasach świeżo odzyskanej niepodległości. Wszystko w tej powieści wygląda jak swego rodzaju obrządek związany z niebezpieczeństwem, które jak ta historia pokazuje zawsze zwycięża. Nie jest to przypadek, że powieść zaczyna się od zdeklarowania się Arlety Silnemu: "To ona mi powiedziała, że w mieście jest podobno wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną. Ja mówię, że skąd wie, a ona, że słyszała"(str.5 ).